niedziela, 7 lutego 2010

Oglaszam oficjalne nadejscie wiosny!

Nareszcie!!!!!
Wyteskniona, wyczekana! Choc jescze szaro i zimno i cos tam wspominaja o snigu,
 ALE
w moim ogrodzie zakwitly wreszcie przebisnigi!
Na razie niesmialo wychylaja glowki spod zbrazowialych zeszlorocznych badyli, ale sa!

















Wiec i ja wychylilam niesmilo glowe na dwor i do garazu i okazalo sie, ze jest wiosennie, choc troche szaro. Zasadzilam kilka kielkujacych, nierozpoznanych cebul, ktore najwyrazniej przeoczylam jesienia (bedzie niespodzianka jak sie okaze co to tez  z nich wyrosnie!) oraz 2 cebule amarylisow, obie byly prezentami bozonarodzeniowymi. I poczulam wiosne w zylach... Teraz juz tylko moze byc lepiej. Jasniej, cieplej, radosniej. Ani sie obejrzymy, beda delikatne listki na drzewach.
Paczki bzu juz pecznieja radosnie (jak ja! :-).

Zasluchuje sie melodiami z "Winged migration" i czekam na ptaki.



Pecznienia wiosenna radoscia zycze Wam wszystkim!

czwartek, 4 lutego 2010

Ale ze mnie ostatnio blogara....

Do kitu!
Od Nocy Spisku ani slowem sie nie odezwalam, tyle do nadrobienia...
Byly i przepiekne Swieta Bozego Narodzenia z Aniolami, swiatelkkami i wypiekami, byl i snieg otulajacy nasz ogrod, a ja - nadal nic! zdjec jest masa, trzeba tylko siasc i zmniejszyc. No ale coz - mialam powod na milczenie. Jestem rozkojarzona i zajeta cudem natury, ktory sobie pod moim serduszkiem kopie wlasnie w tej chwili. I wszystkimi przygotowaniami na jego nadejscie :-)

Oto 3 Czarownice z Rawcliffe z ich wypiekami!
















Ozdoby na ciescie bozonarodzeniowym pomyslu mojego a produkcji mojej utalentowanej mamy














A to anielskie grania produkcji mamy, aranzacji Lucynki (fotka tez Lucynkowa)
















Moze jeszcze i snieg nadrobie...

niedziela, 15 listopada 2009

Goole Bonfire Night czyli noc Spisku Prochowego



Po dlugim czasie milczenia witam ponownie!

5-ego listopada, jak co roku, obchodzilismy Noc Spisku Prochowego. I z tej okazji w chyba calym UK organizuje sie ogniska i fajerwerki. W Goole od 10-ciu lat mamy impreze, w organizacje ktorej angazuje sie spolecznosc miasta - glownie dzieci w wieku szkolnym, budujac latarnie. Co roku mamy inny temat, aby zabawe urozmaicic, od czasu do czasu wracajac do tradycyjnego - spiskowcow i londynskiego parlamentu . W tym roku tematem byla basn braci Grimm "Flecista z Hamelen". W naszej wersji basni szczurolap, ktoremu odmowiono zaplaty zemscil sie w inny sposob - spalil ratusz.

Byly wiec szczury...















nawet sporo...















Byl Flecista - Szczurolap
















Tlumy ludzi - nieprzerwana wprost rzeka plynela do parku na impreze















No i oczywiscie byly tez fajerwerki!


















































Przepieknie zaprojektowane przez External Combustion



































a po nich ratusz plonal, pezeksztalcajac sie w wielkie ognisko.















W ktore, na koniec mozna bylo sie pogapic i ogrzac sie rownierz!





Zapraszamy w przyszlym roku!
Milej nocy Wam zycze!

piątek, 9 października 2009

Ostatnie chwile lata w jesiennym ogrodzie...


Tak oto konczy sie lato w moim ogrodzie!
Ostatnie pomidorki zebrane, przerobione na chutney i pyszna zupe pomidorowa. Bedzie sie cieplo wspominac lato w srodku zimy zajadajac przysmaki ze spizarni i zamrazarnika!



Kwiatki jeszcze kwitna, w swoich typowo jesiennych barwach - uwielbiam te cieple kolory, rozjasniaja nawet najbardziej szary dzien. Regularnie zbieram bukieciki i stawiam na stole w kuchni - robi sie tak jakby rozpalilo sie mini-ognisko! Nasturcje zadziwiaja mnie w tym roku najbardziej - przepiekne kolory, wariacje zolci, oranzy, ciemnej czerwieni az do brazu! jeszcze takich nigdy nie widzialm, a ze wszystkie sa samosiejkami, musza byc efektem zapylenia zeszlego lata. Niektore maja paseczki, ciniutkie niteczki zlota strojace ciemnopomaranczowe platki. Napatrzec sie nie moge!
Oby jak najdluzej nie bylo przymrozkow, to moze jeszcze bede sie mogla nimi cieszyc przez kilka tygodni!



Posted by Picasa

poniedziałek, 5 października 2009

Kot Simona po raz drugi!

Oto najnowszy film rysunkowy kota Simona. Wlasnie kiedy to pisze, Stig wyleguje sie (bardzo niegrzecznie) na moim lozku, na poscieli (a nie na na narzucie - rozrabiaka jeden) i bardzo mu tam dobrze....

środa, 30 września 2009

Koty, a dokladniej - Kot Simona.

Jesli jeszcze nie zaprosilam Was do obejrzenia Kota Simona,
to robie to teraz!
Jako opiekunka dwoch uroczych puchatych stworzen,
z latwoscia indentyfikuje sie w roli Simona...



Jestem pewna, ze niektore manewry sa mooim milym kotkom dobrze znane...
Stig wlasnie niecierpliwie placze mi sie miedzy nogami podbijajac mije kolano wyjatkowo silna glowa i przyjacielsko pomrukujac "mrrrauu, mamo, jetsem glodny...." Po czy prowadzi mnie w strone misek i tylko zerka przez ramie, czy za nim ide.
A poniewaz nie ide, tylko klepie w klawiature, wraca i obrzadek sie powtarza.
No dobrze juz Stigi, ide juz, ide...

wtorek, 15 września 2009

Babie lato!



Leniuchuje!


Co dziwniejsze, wcale mi sie nie nudzi - mozna by sie nawet do tego przyzwyczaic. Daje sie uniesc fali relaksacji...W weekend byly urodziny mezulka, byli goscie, trzeba bylo sie postarac i cos ugotowac (brrr..). Ale byly tez i milsze  muszenia, pogoda dopisala, pieknie slonko nam przyswiecilo i wybralismy sie do Clumber Park. Spokojny spacer po ogromnych gruntach, przepiekne drzewa, pyszne lody...
Bylo naprawde relaksujaco i bardzo przyjemnie.

Jak to na gruntach dawnej posiadlosci, byl tez przepiekny ogrod warzywny, otochony ceglanymi murami, a  w ich oberbie nastepne mury oddzielaly pozostale sekcje. Troche jak w labiryncie. Przy tym, na samym koncu przepiekna szklarnia, dluga, przylegajaca do budynku. Cudo. 




W szklarni tez niesamowicie, stare narzedzia ogrodowe, niebywale pomidory
i ogromne ogorki, papryki, winogrona, palmy, zielen, kolor...
A na scianie najdluzsza wyobrazalna drewniana drabina.
Biale sciany, zachwycajace cienie, no i niestety...ludzie.

Byly tez prepiekne kwiaty i podswietlane sloncem warzywka,
az sie czlowiekowi chcialo polozyc w trawie i nigdzie nie ruszac.


Oh, szkoda lata... Niechby jeszcze potrwalo!
Slonecznych dni wszystkim Wam zycze!