WIOSNA, wreszcie, po tej dlugasnej zimie... nareszcie!
Choc dzis za oknem raczej jesiennie, szaro, wiatr szaleje, zacina deszcz, to jednak w ten weekend udalo mi sie wyskoczyc do ogrodu z aparatem - tak dla przyjemnosci! Rzadko sie to zdarza ostatnimi czasy, ze mam czas na "tak dla przyjemnosci", lista rzeczy do zrobienia dluzsze niz rekawy, ale czasem trzeba sie postarac o ten czas na cos, czego nie trzeba koniecznie, a cieszy ogromnie.
Nie probuje tu narzekac - macierzynstwo jest wspaniale i daje niezmierzona ilosc satysfakcji i radosci, jednakze, co tu duzo mowic, zabiera caly czas i bardzo duzo energii. Gdyby dzien byl dluzszy o kilka godzin, wciaz nie mialabym dosc czasu, by zrobic wszysko, co bym chciala. Moze to ja, moze nie. Ktoz to wie.
Ale, co tam! Kilka fotek z ogrodu.
Niestety nie zdazylam uwiecznic w tym roku moich ulubionych, amarantowych piwonii, juz przekwitly!
Ku mojemu zaskoczeniu i zachwytowi, odkrylam, ze w naszej budce dla sikorek zamieszkal gosc calkiem odmienny! Otoz w piatek zauwazylam wielkie zamieszanie wokol budki dla patkow, ogromny ruch i bzyczenie. W pierwszym momencie pomyslalam, ze zamieszkaly tam dzikie pszczoly, ale po dluzszej chwili spedzonej na obserwacji, sesji fotograficznej, bo bardzo ruchliwe z nich stworzenia i poszukiwaniach w internecie doszlismy do wniosku, ze sa to baki (trzmiele?) drzewne (bombus hypnorum). Moja klasyfikacja ;-) zostala potwierdzona przez eksperta z Bumblebee Conservation Trust. Wspaniale! Serdecznie zachecam wszystkich czytelnikow zamieszkujacych w UK do wziecia udzialu w ich programie obserwacji. Website ma mnostwo informacji na temat tych niesamowitych stworzen, ktore niesty sa zagrozone. Nie moge wyobrazic sobie wiosny bez pierwszych bakow - to one oglaszaja jej nadejscie!
A lato bez tych pracowitych robotnikow burczacych na kwiatach nie byloby takie samo.
Zapalilam sie ogromnie postanowilam
poduczyc sie troche w tej dziedzinie.
To czego sie dowiedzialam, przekazuje dalej. Otoz moje baki drzewne mieszkalja w UK od niedawna, przybyly z Francji 10 lat temu (ciekawe jak przebyly Kanal La Manche?) i powoli zaczely osiedlac poludniowa Wielka Brytanie. Podobniez coraz czesciej spotyka sie je dalej i dalej na polnoc, a ja mieszkam dosc na polnoc, zeby zachwycic sie faktem, ze mam w goscinie takiego podroznika. Widac, ze zastanawiaja sie, czy im sie tu podoba (i chyba sie podoba - jedna z robotnic wygladajaca z dziury zdecydowanie sie usmiecha!)
Zaczelam przygladac sie insektom wizytujacym moje kwiaty ogrodowe i naliczylam kilka gatunkow trzmieli, ale tylko jeden tak zajety byl zbieraniem nektaru, ze dal sie podejsc na fotke.
Red-tailed bumblebee, po polsku Trzmiel kamiennik.
Trzmiel kammiennik jest szczesciarzem. Przetrwal.
Nie kazdy gatunek mial takie szczescie, niektore niestety wyginely lub sa na granicy wygniecia!
Jestesmy w stanie pomoc.
Pippa pracuje nad projektem uratowania tego gatunku w UK,
zainteresowani moga sledzic jej wysilki na jej blogu.
Join today!

Nie kazdy gatunek mial takie szczescie, niektore niestety wyginely lub sa na granicy wygniecia!
Jestesmy w stanie pomoc.
Pippa pracuje nad projektem uratowania tego gatunku w UK,
zainteresowani moga sledzic jej wysilki na jej blogu.












