Wyglada na to, ze udaje mi sie pisac raz na sezon!
Znow lato, choc dzis za oknem wyglada bardziej jesiennie niz letnio -zawodzi wiatr, szumi dziko w galeziach, szarpie mokre kiscie i rozpryskuje deszczowe krople. Ale nie ma co narzekac - ten deszcz byl nam bardzo potrzebny po ostatnich upalach, w ktorych kwiecie szalalo!
A w naszym zyciu tez lato! Jetsem w domu, wiec sobie dogadzam...
najdluzszy dzien celebrowalismy prawdziwa uczta!
A potem tak sie rozochocilismy, ze wypiekom nie mozna sie oprzec...
Jak mawia Charlie - oto tort gusgog. Byl pyszny...
A kalorii nie licze, bo zycie jest natakie zmartwienia za krotkie!
Wkrotce o zmianach w naszym zyciu, a na razie, smacznego!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz