piątek, 5 czerwca 2009

No to zaczynamy!


Witam!

Tak sie zachwycilam blogiem Ani z Jezior http://www.cynamonowo-jasminowo.blogspot.com/,
ze postanowilam sprobowac swoich wlasnych sil.
Mam nadzieje podzielic sie tu z Wami wiadomosciami z Rawcliffe, tym, co zajmuje moj czas i glowe!

U nas nastala szarosc. Po kilku tak pieknych slonecznych dniach nagle zrobilo sie zimno. Roslinki w ogrodzie odetchnely z ulga, ja tez, bo bieganie po ogrodzie z wielka konewka, to niezly work-out.
Kotki - Stig i Moss - troche zawiedzione, ze nie mozna sie juz wylegiwac na sloncu i trzeba sie zadowolic przytulaniem sie do siebie nawzajem.

Dzis mija tydzien od mojego powrotu od Lucynki, Paula, Jamesa i Eli z USA. Jetlag juz za mna, pierwsze dni wpracy tez, brrr. Wsponinam czas u Lutki, z dzieciakami i tesknie bardzo za nimi wszystkimi. Mielismy miesiac na nacieszenie sie soba nawzajem, minelo niespostrzezenie, tyle jeszcze mielismy do zrobienia, roslinki do poprzesadzania, koraliki do ponawlekania, ksiazki do przeczytania i przedyskutowania.... Trzeba bedzie zasiac tradycje czestszych spotkan i wierzyc, ze w krotce znow sie spotkamy!



Wiara jest wtedy, kiedy ktoś zobaczy
Listek na wodzie albo kroplę rosy
I wie, że one są - bo są konieczne.
Choćby się oczy zamknęło, marzyło,
Na świecie będzie tylko to, co było,
A liść uniosą dalej wody rzeczne.

Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.
Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie,
I nasz, i kwiatów cień pada na ziemię:
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły.

Czeslaw Milosz "Wiara"



1 komentarz:

  1. Olenko!
    Swietny pomysl z blogiem! Bardzo chetnie bede Cie w nim podgladac.
    My tez bardzo tesknimy za Toba... Bez Ciebie nie ma szans na robienie koralikow...
    U nas tez, od poniedzialku bez przerwy pada... szkoda, ze nie poprzesadzalam wszystkiego przed deszczem. Czaka mnie jeszcze duzo prac w ogrodzie.
    Pozdrawiam i sciskam!

    OdpowiedzUsuń